TOP3 najlepszych filmów biograficzno-muzycznych

TOP3 najlepszych filmów biograficzno-muzycznych

źródło zdjęcia: rollingstone.com






Świat muzyki często łączy się z filmowym. Wiele produkcji powstaje w oparciu o historię ikonicznych artystów, którzy wpłynęli na świat. Nie każdy z nich był rewolucjonistą ale ich życie pisało często niewiarygodne scenariusze. Często nie jesteśmy świadomi, jak wyglądało życie wielkich artystów, a to ono w największym stopniu wpłynęło na ich twórczość i ukształtowało ich losy. Spośród wielu filmów muzycznych, przygotowaliśmy zestawienie 3 naszych ulubionych produkcji:

3. Amadeusz (1984r.)

Tytułowy bohater to oczywiście Wolfgang Amadeusz Mozart. XVIII-wieczny kompozytor znany jest nam głównie tylko ze swoich dzieł. W filmie reżyserii Milosa Formana przyglądamy się dzieciństwu Mozarta, początkom i rozwojowi kariery, oraz towarzyszymy mu w momencie śmierci. Poznajemy go ze strony czysto ludzkiej, widzimy jak się bawi, jak cierpi i w jaki sposób tworzy największe dzieła. Okazuje się, że wbrew dzisiejszym przekonaniom, jakoby muzyka klasyczna miała być symbolem nudy, po przyjrzeniu się historii jednego z jej twórców całkowicie zmieniamy sposób, w jaki ją postrzegamy.

2. The Doors (1991r.)

Któż z nas nie zna Jim'a Morrisona? Będący dziś ikoną popkultury, lider i wokalista zespołu The Doors, pozostawił po sobie spuściznę nie tylko w postaci muzyki, ale również historii jaką napisał swoim życiem. W filmie Oliviera Stone'a oglądamy tą historię od samego początku, kiedy to jedno niespodziwane wydarzenie tchnęło w Morrisona ducha twórczości, aż do samej przedwczesnej śmierci. Bierzemy udział zarówno w jego życiu prywatnym jak i procesach twórczych. Poznanie Jima Morrisona to jedyna rzecz, która pozwoli nam w pełni zrozumieć twórczość The Doors.

1. Bohemian Rhapsody (2018r.)

Jeden z najgłośniejszych ówcześnie filmów. Historia lidera zespołu Queen - Freddie'go Mercury'ego od kuchni. Oprócz widowiskowych scen z koncertów chociażby na Live Aid, ukazane jest jak funkcjonowała legenda popu "od kuchni". Widzimy problemy z jakimi się borykał i jak wyglądało jego najbliższe otoczenie. Bryan Singer daje nam możliwość stanięcia niemal twarzą w twarz z Freddie'm i zaprzyjaźnienia się z nim. Z uwagi na rozmach z jakim wykonane są sceny koncertowe, zalecamy oglądanie na dużym ekranie i z dużymi głośnikami. Niezapomniane wrażenia i podróż do czasów "Bohemian Rhapsody" gwarantowana!